andrzej woźniak i tomek gromadka, zwani niekiedy andrzejem gromadką, zapraszają na kolejną ruchowo-pisarską przygodę, eksces, procesualną immersję o trudnym do przewidzenia rezultacie. tym razem jest to cykl, składający się z trzech spotkań i ujęty tematycznie, rozpięty w czasie między środkiem zimy a początkiem wiosny.
można wziąć udział w całości, do czego oczywiście zachęcamy, ale można również w jednym warsztacie (lub dwóch). parę zdań o materiale znajdziecie poniżej.
jestem ciałem, ponieważ moje moce i słabości są cielesne. moje gesty, moja pamięć, moje choroby i moje hobby są cielesne - twarde, kolagenowe, łagodne, hormonalnie mieniące się, męczące, podniecające.
mogę próbować wziąć swoją fizyczność we władanie najpierw nazywając ją ciałem, a potem opatrując najpopularniejszym z zaimków dzierżawczych, ale kiedy przychodzi co do czego, to dobiega mnie głośny śmiech, niekiedy pusty, dobywający się, o dziwo, ze mnie.
podczas tego cyklu będziemy na różne sposoby próbowali wychodzić z narracji o posiadaniu ciała, skrzętnie wykorzystywanej przez religię czy kapitalizm. będą to głównie próby skupione na nasłuchiwaniu i działaniu, ale takim, które odbywać się będzie na naszych zasadach. posłużą nam do tego improwizacja ruchowa, dotyk, samoobserwacja - wszystko to mające na celu unieważnienie dziwacznego podziału na 'ja' i 'ciało', choćby trochę i choćby na chwilę.
jestem wyobraźnią, jestem mocą tworzenia, która nie pojawia się znikąd, ale wydobywa się z ciała jak robak albo skrzydła, lecę, pełznę, piszę, mogę tworzyć światy niemożliwe, mogą być lustrem, które odbija rzeczywistość, mogę przejść na drugą stronę lustra, oczami wyobraźni widzę siebie, widzę ciebie, widzę pustkę i pożogę, widzę śpiew i wycie ciała, do moich snów i wizji dopływa krew, z mojego ciała wyrasta zwierzę, moje ciało jest zwierzęciem, jestem ciałem zwierzęcej wyobraźni.
kiedy:
17 stycznia godz. 15 - 21
28 lutego godz. 11 - 18
17 kwietnia godz. 11 - 18
gdzie: studio42, ul. twarda 42